Piłkarze Unii Skierniewice mimo ostatniej porażki wciąż pozostają liderem Betclic 2. ligi. Po 26. kolejkach podopieczni trenera Kamila Sochy mają 5 punktów przewagi nad Olimpią Grudziądz oraz 7 nad Wartą Poznań (która rozegrała jeden mecz mniej).
Za Unią imponująca seria – aż 16 spotkań bez porażki, trwająca 197 dni. Została ona przerwana w sobotę, 4 kwietnia, kiedy to „Górale” z Podbeskidzia Bielsko-Biała wygrali w Skierniewicach 4:1. Sobotnie spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodarzy. Już w 4. minucie, po braku krycia w polu karnym, do siatki trafił Klisiewicz i Podbeskidzie objęło prowadzenie.
Unia próbowała szybko odpowiedzieć, jednak brakowało skuteczności. W 20. minucie doszło do pechowej sytuacji – po zagraniu Mateusza Stępnia do bramkarza Kuby Murawskim piłka wpadła do własnej bramki, a goście prowadzili dwiema bramkami. Dziesięć minut później było jeszcze gorzej – na 3:0 podwyższył Urynowicz. Unia nie złożyła jednak broni. W 39. minucie, po składnej akcji, padła bramka kontaktowa – piłkę do własnej siatki skierował Sitek i do przerwy było 1:3. Po zmianie stron gospodarze chcieli ruszyć do odrabiania strat, jednak w 63. minucie Takac efektownym strzałem ustalił wynik spotkania na 1:4.
Dla Unii była to: pierwsza porażka w 2026 roku, pierwsza przegrana od września 2025, pierwsza po 197 dniach i piąta w całym sezonie.
Czas na reakcję – gramy z Sandecją
Szansa na szybką rehabilitację nadejdzie już w najbliższą niedzielę, 12 kwietnia o godzinie 19:30. Na Stadionie Miejskim w Skierniewicach Unia podejmie Sandecję Nowy Sącz. To spotkanie zapowiada się niezwykle interesująco. Na ławce rywali zasiada dobrze znany w Skierniewicach Rafał Smalec, były trener Unii. Dodatkowych emocji dodaje fakt, że jesienią Unia wygrała w Nowym Sączu 3:1, a zimą Sandecja była zainteresowana pozyskaniem Kamila Sabiłło. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie. Wejściówki na to spotkanie dostępne są online:
https://bilety.uniaskierniewice.pl/
Do zobaczenia na stadionie!






